~~~~~~~~Natasza
Jak się obudziłam zobaczyłam światło.Światło przeszło w zamazaną postać+ból,potem to przeszło a Dirię i to,iż byłam chyba cała biała.Biała,ale czemu?Po chwili ta biel przeszła w bandaże.Zapytałam patrząc na Dirię:
-Diria co się stało?
-No..żyjesz!A to podstawy. Po za tym miałaś trening czy tam karę z Azrenem,dlatego też masz rozcięte czoło,mnóstwo drobnych ran,skręconą
nogę,jesteś cała potłuczona,rozcięta górna warga,podbite prawe oko,ubranie
do kosza,rozcięta noga w
kilku miejscach i tak samo druga noga i obydwa ramiona.No i dlatego zostałaś cała zabandażowana i puki się twój stan się nie pole przy zostajesz tu w lecznicy.
-Co?!-zapytałam zdziwiona-Po za tym ile mam tu leżeć?
-No...miesiąc jak dobrze pójdzie.-Diria cicho
Jeden trening z Azrenem i mam lecznice na głowę.W dodatku mam tu siedzieć miesiąc?!Czemu tak długo!Powiedziałam próbując wstać:
-Ja tu nie zostaje,aż tyle.Pewnie nic mi nie jest.
-Zostajesz!-przytrzymała mnie na tym łóżku-Czym lepiej się wykurujesz tym szybciej pójdziesz na te swoje pechowe misje.-dodała puszczając mnie
Nie powiedziałam wam o tym ,że mam pecha do misji?Widocznie mi się zapomniało.Mam takie coś,że nie ważne jaką weznę misję zawsze wracam z niej bardziej lub mniej poturbowana.O to mój talent.Ciekawe co u Kami.No właśnie co teraz robi.Zapytałem Dirię:
-A co z Kami?
-Kami?...A tak!Sprzątała gildię,ale po 10 minutach najpierw postanowiła zrobić balustratki,które chyba kończy.Zawołać ją?
-Jak na razie nie.Wyjdziesz?
-Jakby coś to wołaj.
Nie chce mi się tu leżeć.Jest nuuuuudno!Ziewnęłam po czym poszłam spać.
~~~~~Kamila
Jakąś godzinę robiłam balustradki,bo wtargać na górę i samej założyć to schodzi.A nie dokończyłam sprzątać gildi a raczej nawet nie zaczęłam,bo co sprzątnęłam to ktoś mi to brudził.Jak skończyłam nadal duży tłum,więc posprzątałam bibliotekę napotykając pająki,pająko podobne stworzenia,gacki(wybaczncie,ale zamiast nietoperza mam coś z tym gackiem-dop.aut),garaluch i inne stworzenia o dość małych rozmiarach.Chyba nawet znalazłam ludzką renkę,no ale jak przyprowadziłam Vagosa na miejsce gdzie była to jej nie było,a Vagos mi nie wierzył iż tam była i powiedział,że mi odbija od zbyt dużej ilości kurzu.No trzeba przyznać jest tu duuuużo kurzu.Szkoda,że sama sprzątam a w dodatku jest wielka,więc wyobraźcie sobie ile tego jest.Chyba dopiero po 3 godzinach udało mi się jakoś ogarnąć bibliotekę a jako już większość osób wyszła to ja w spokoju posprzątałam resztę gildi.No nie licząc lecznicy,biura wuja/mistrza,sali treningowej i barku,gdzie w tych miejscach wolałam nie grzebać,żeby czegoś nie zepsuć,bo by było na mnie.Po tym jak skończyłam poszłam spać...no nie wiem.Zbyt zmęczona byłam aby nad tym myśleć.Zasnęłam gdzieś w gildi.