~~~~~~~~~~~~~Kamila
Zaczęłyśmy szukać w bibliotece tylko dla mistrzów gildii.Jak coś ma być na temat tego mistrza to tutaj.Powiedziałam:
-No to mamy czytanie.
-A czego mam dokładnie szukać?-zapytała mnie Natasza
-Sama nie wiem.Bierzesz górę czy dół?-zapytałam Natasze
-Dół.-Natasza
-A więc ja mam górę.Podajrzane książki zgłaszamy.-powiedziałam
Natasza zaczęła szukać na dole,a ja u góry.Długo nam zeszło,ale dałyśmy radę znaleść podejrzane książki.No ale była to dość duża kubka.natasza zapytala mnie:
-I mamy to wszystko przejrzeć?
-Nie.Mamy to wszystko przejrzeć i przeczytać.-odpwiedziałam
Natasza tylko westchnęła z niechęcią,ale mi pomogła.Nagle powiedziała:
-A tutaj książki są zdobione czy nie?
-Zależy.Ważne lub cene są złocone lub pięknie ozdobione,a normalne nie.A co?-zapytałam ją
-Ta nie wygląda na ceną ani ważną ,a jest złocona,a raczej ozdobiona złotym...-zawahała się- symbolem ognia.-dokończyła po chwili
-Gdzie?-zapytalam ją szybko
-Tam.-pokazała starą cześć biblioteki
-Pokierujesz mnie!-powiedziałam ciągnąc ją za renke
Zeszło trochę ,ale doszłam do niej i zeszłam w miarę na cztery łapy jak kotek.Wstałam,położyłam książkę na stole,który był zakurzony i zaczęłyśmy ją przeglądać.Ale nie było tam tego trzeciego mistrza.Był pierwszy,drugi,a potem czwarty i piąty.Kilkakrotnie przewracałam kartki,a Natasza na to patrzyła ciekawe co sobie myśli?
~~~~~~~~~~~~~~Natasza
Patrzyłam jak kilkakrotnie Kamila przerzuca te same strony.Nagle minie oświeciło.Powiedzialam do Kami:
-Kami dasz na chwile?
-Masz coś?-zapytała mnie
Złapałam jedną z kartek i pokazałam na jej dolny prawy róg.Powiedziałam:
-Patrz jest tu strona 30,a dalej 35,36 i tak dalej.
-Więc brakuje nam tu kilku katek,ale to nie możliwe.-Kami
-Jak to?-zapytałam ją
-Książka się uaktulizuje sama.Nie ma prawa tu brakować kartki i informacji o mistrzach.-Kami
-A gdyby wyrwać?-zapytałam ją
-Od rośnie na to samo miejsce,a kartka w twoich renkach zniknie.-Kami
-Masz coś otrego?-zapytałam ją
-Tak.-powiedziała
Wyjęłam mały nożyk.Delikatnie i ostrożnie zaczęłam przecinać kartke z stroną 30 i 35.Jak skończyłam ukazały nam się sekretne strony.Spojrzałyśmy na siebie.Obydwie umierałyśmy z ciekawości kto jest tym tajemniczym mistrzem.Kamila zapytała mnie:
-Ty czy ja?
-Ja.-odpowiedziałam
Miałam już patrzeć,ale nagle przerwał nam głos pytaniem:
-Co wy tu robicie?
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~Kamila
Odwróciłam się.Tam szcześciem był Felix.Odpowiedziałam:
-A ty co tu robisz?
-Szukam czegoś.-Felix
-Wiesz Felix ,że tu mogą przebywać tylko mistrzowie gildi,więc jeśli nie chcesz mieć kłopotów to zmykaj stąd .-powiedziałam
-A ona?-wskazał na Natasze
-Ja nie jestem członkiem,więc nie będę miała kłopotów,a ty tak.-Natasza
Felix poszedł sobie,a my znowu odwróciłyśmy się do książki.Teraz ja miałam zobaczyć kto to,ale znowu ktoś nam przerwał:
-A wy co tu robicie?
Szybko zamknęłam książke,z czego wyszedł mały wiatr i podniósł kurz ,który był na stole.Zaczęłyśmy kaszleć przez kurz,ale jak troche spadł odpowiedziałam Vagosowi:
-Nie twoja sprawa sprawa.
- Yhym.Co to za książeczka?-Vagos
Nie rozumie co do niego gadam?Powiedziałam:
-Wiesz,że ci tu nie wolno być tylko mistrzom gildi.
-Wiem o tym świetnie.A ona nie jest ani mistrzem ani członkiem gildi.-Vagos
-A ty nie jesteś mistrzem gildi,więc tu też nie masz prawa przebywać.-powiedziałam
-Ale wiem kto jest trzecim.-Natasza
Spojrzałam na nią z Vagosem z wielkim zdziwieniem.To ona i umie z niczego zrobić rozwiązanie.Ale po chwili Vagos zapytał ją:
-Więc kto?
-No wiesz nie musisz wiedzieć.Wystarczy,że my wiemy.-Natasza
-No to wam to nie jest potrzebne.-Vagos z naszą książką
-Odawaj to!-krzyknęłam próbując mu odebrać
Ale skończyłam na podłodze.Vagos powiedział:
-Przecież wiecie,więc po co wam?Po za tym chyba powinienem posprzątać stąd śmieci jak ty nie umiesz.
Wstałam i wzięłam wyszłam z Nataszą zła.Na siebie i na Vagosa.Po wyjściu zapytałam ją:
-Więc kto to?
-Blefowałam.-Natasza
-To po książce.-powiedziałam z rozczarowaniem
-Przecież jest nie zniszczalna co nie?-natasza
-Niby tak,ale wiesz czarna magia to magia śmierci,bólu i zniszczenia.-odpowiedziałam
-No to idziemy ją odbić.-Natasza
Nie sprzeczałam się,ale jak zobaczyłam Azrena u góry odwołałam akcje do jutra.
~~~~~~~~~~~~JUTRO (Natasza)
Szłam z Kamilą do gildi.Po wejściu poszłyśmy na górę.Tam nie było żywej duszy.Zapytałam Kamile:
-To co robimy?
Po dłuższej chwili odpowiedziała :
-Czekamy na dole na Vagosa.
-A czemu nie tu?-zapytałam ją
-Nie chce spotkać Azrena.-odpowiedziała
Zeszłyśmy na dół ,gdzie długo gadałyśmy za nim Vagos raczył przybyć.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~Kamila
Weszłam z Nataszą na górę.Był tam sam Vagos,a po zobaczeniu nas zapytał:
-A wy po co?
-Nie można już przyjść na górę?-zapytała go Natasza
-Tobie nie dorozwoju nie.-Vagos w odpowiedzi
-Nie jestem nie dorozojem zboczeńcu.-Natasza
Vagos się podniósł,ale ja go zapytałam:
-Gdzie książka?
-W bezpiecznym miejscu.-Vagos
-Czyli?-Natasza
Vagos milczał.Chwila nie spalił jej co nie?Zapytałam go:
-Nie spaliłeś jej co nie?
-Spaliłem.-Vagos z lekkim uśmiechem
-CO?!-powiedziałyśmy obie z szokiem
-Jak to mogłeś zrobić debilu!?-zapytałam go z szokiem i z złością
-No to się niczego nie dowiecie.-Vagos
-W ogóle ty wiesz co zrobiłeś?!-zapytałam go
Vagos poszedł sobie nawet mi nie odpowiadając.Natasza powiedziała:
-Ale wiesz jest ta wielka biblioteka ,gdzie są wszystkie książki .Ona pewnie też tam jest.
-Racja!-powiedziałam wesoło
Natasza jednym zdaniem podniosła mnie na duchu.Zeszłyśmy na dół.Mistrzowi rzuciłam:
-Wrócę za kilka dni!
I poszłyśmy do miasta.natasza mnie zapytała:
-A nie powinniłyśmy na pociąg?
-Znam miejsce szybsze i no droższe od pociągu.-odpowiedziałam
Poszłyśmy do tego miejsca.Tam zapłaciłam ile miałam zapłacić i przeniósł nas nie daleko wierzy.Natasza powiedziała:
-Na serio szybkie i lepsze od pociągu.
-Ale drogie.-powiedziałam
Zaczęłyśmy iść przez las.Szłyśmy,szłyśmy aż nagle zatrzymał nas głos osobnika za nami:
-A wy co tu robicie?
A był to Vagos.Powiedziałam:
-Idziemy szukać książki którą spaliłeś.
-Ale wiecie ile wam to zajmie?-Vagos
-Damy rade.-powiedziałam entuzjastycznie
Przecież nadzieja umiera ostatnia.Można ,rzec że było to motto mojego życia.Vagos powiedział:
-Jak tam chcecie,ale jej nie znajdziecie.
-Pewnie.-powiedziałam pewnie siebie
Vagos znikł,a my poszłyśmy do tej biblioteki.Po wejściu ukazały nam się regały ksiąg.Przyznaje jest coś pracy.Zaczęłyśmy szukać,ale Natasza po kilku minutach nadaremnego szukania pyta mnie,a raczej stwierdza:
-My tego tu nie znajdziemy
-Damy rade.-powiedziałam
-Ty widzisz ile tego jest?-natasza
Spojrzałam po całem bibliotece i odpowiedziałam:
-Widze i wiem,że obie damy rade przed setką..chyba-ostatnie słowo dodałam nie słyszalnym szeptem
Po tygodniu Natasza znalazła tą książkę!Miałyśmy ją otworzyć,ale Vagos nam przerwał:
-I co ?
-Zaraz sie dowiemy czegoś.-powiedziałam z zadowoleniem
Ale jak się już odwróciłam do książki to już jej nie było.Spojrzałam na Vagosa i on ją miał w renkach.Zniknął.Jak można tak szybko znikać i pojawiać się?!Wróciłam z Nataszą do gildi niezadowolona.Oczywiście Natasza czuła się źle przez całą drogę powrotną w pociągu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz