sobota, 10 stycznia 2015

Rozdział 4

~~~~~~~~~~~~~~~~Kamila
Nie chętnie wstałam,ubrałam się, zjadłam śniadanie i wyszłam z domu.Nagle zobaczyłam pod drzwiami małą paczuszkę z liścikiem.Podniosłam ją,otworzyłam ,a tam było to(dwa takie same-dop.aut):



Spojrzałam na liścik,a tam pisze " Mam nadzieje,że może być" . Pomyślałam "Kto by mi takie co napisał i dał?"-to pytanie męczyło mnie aż do gildi.Szłam oczywiście z Nataszą i ona jako nie zna członków szczelała . Dobre i to ,że mogłam po wykluczać pewne osoby.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~Felix
Jak weszłem do gilid obrzucono mnie płatkami kwiatów ,a potem krzyczą:
-Hip hura!
Chwila co....kto ma śluba!?Ktoś wrzeszczy:
-To nie ona!
-Co?!Nie chce mi się zrywać od nowa,ale jako nasz...-przerwano mu
-Mówił,że ma być to sekret.-ostrzegł go pierwszy
-A tak.-drugi
Podeszłem do baru,gdzie od razu wyciągnąlem od Diriany o kogo ślub chodzi.Jak to usłyszałem prawie się udławiłem.Nagle Vagos był przy barku.Zapytał Diriamę:
-Gdzie Azren?
-Jak to usłyszał powiedział,że idzie się przejść.Pewnie idzie się gdzieś wyżyć.-Diria
Vagos miał iść ,ale wstałem i powiedziałem do niego:
-A ty gdzie leziesz?
Odwrócił się do mnie.Powiedział:
-Dawaj papo smerfie.
Miałem go zaatakować,ale doległ nas krzyk z drzwi wejściowych:
-Niech żyje nam pani młoda!
-AAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!1-od razu rozpoznałem ten krzyk
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~Kamila
Jak to usłyszałam zadarłam się.Po czym wybiegłam jak najszybciej z gildi prawie zapominając o Nataszy.W ostatniej chwili pociągnełam ją za sobą.Jak wreszcie stanęłyśmy spytała mnie z szokiem:
-Za kogo wychodzisz i c       zemu o tym nie wiem?
-Nawet mi nie przypominaj.-odpowiedziałam z szokiem
-To ty o tym nie wiedziałaś?-Natasza wyprostowując się
-U nas jest tak,że jeśli kimś chcesz być to możesz mu się oświadczyć w gildi i każdy ci pomoże w tym co mnie spotkało.Ciekawe kto...o ludzie.Umiesz zapamiętać pismo i je rozpoznać?-zapytałam Natasze
-Chyba tak,a co?-Natasza
-Musze wiedzieć kto mi to napisał.-pokazałam liścik
-Praworęczny.-Natasza od razu
-Czyli mam zawęziony krąg.To dobrze.Pamiętam niektóre pismo,więc moge je ci pokazać.-ja
Pokazałam nataszy bardzo wiele pism naszej gildi przez różne osoby.Wreszcie powiedziała:
-Stój!To ten.
Jak go zobaczyłam to,aż ..zapytałam ją:
-Na pewno?
-Tak.
-100%?-ja nadal
-Nawet i 200%.-Natasza pewnie
-Kto to?-Natasza po chwili
-Vagos.-powiedziałam
-Zarazo mam do pogadania z tobą.-usłyszałyśmy głos kogoś
Po odwróceniu się zobaczyłam,że to Azren!?Co ja mam robić?!Wiać czy co?!Zapytałam go wmiare spokojnie:
-A o czym?
-O waszym ślubie.-Azren
-NIE WYCHODZE ZA NIEGO!!!!!!-zadarłam się
-Mam prosty układ.-Azren
-A jaki to?-zapytałam go
-Ty omijasz Vagosa,a ja go przekonuje do odwołania tego cyrku.-Azren
-Mi tam pasuje.-odpowiedziałam szczerze
Azren sobie poszedł,a ja nie wiem czemu ,ale padłam na trawe z uśmiechem.Natasza zapytała mnie:
-Czego się  tak cieszysz?
-Mam sojusznika i to jeszcze jest Azren!Rozumiesz?!Azren!-odpowiedziałam jej
-No niby tak,ale ten Vagos czy jak mu tam zna twój adres,więc co ciebie to ratuje?-Natasza
Miała racje.Ale odpowiedziałam z uśmiechem:
-Nie martwmy się na zapas.Jeszcze będzie na to pora.
-Jesteś pozytywnie nastawiona do świata?-zapytała mnie Natasza
-Na pewno się staram.-odpowiedziałam
-Poczekaj.Jeśli mistrzem jest potomek mistrza,to czy ty nie będziesz mistrzynią jak teraz ten mistrz co jest nie pójdzie?-Natasza
-Chwila..co?-zapytałam ja nie do końca rozumiejąc jej wypowiedź
-Nie wiem co wtedy zrobie.Ale przypuszczam,że w jest jeszcze jeden mistrz nie licząc wuja.-powiedziałam
-Czyli taki rezerwowy?-Natasza
-Nie wiem..-odpowiedziałam
-Weszę tajemnice.-Natasza
-Ja też.Wiesz może tak,obydwie ją rozwiążemy?-zaproponowałam
-Ja będę detektywem Holmsem ,a ty moim pomagierem.-Natasza
-Hahaha!-zaczęłam się śmiać-Ale nie .Najpierw ciebie trzeba wkręcić do gildii.-dodałam
-Czemu?-Natasza
-Azren na pewno nie puści ciebie luzem po gildii,a tym bardziej jak nie powie mu coś Vagos.-odpowiedziałam
-No właśnie.Czemu Azren słucha Vagosa?-zapytała mnie Natasza
Ja gdyby nie to,że wnuczka mistrza to bym nie wiedziała.Chodząc nie raz do góry po drobiazgi zauważyłam ,iż Azren i Vagos są kumplami.Odpowiedziałam:
-Pewnie przez to,że są kumplami.
-Co?!-Natasza z szokiem
Kto by nie był?
-No tak.Jakbyś była tak często u góry jak ja to byś to zauważyła.Patrz jak Vagos coś powie do Azrena to ten to robi,co najmniej Vagos musi go postawić do pionu,ale tego jeszcze nie widziałam w tym życiu.-odpowiedziałam
Zapadła cisza.Rozeszłam się z Nataszą.Ona do siebie ja do siebie.Ciekawe kim jest ten nieznany,a raczej nie zapisany mistrz i dlaczego jest w takim razie nie zapisany?
~~~~~~~~~~~~~~~~~~Natasza
Ciekawiło mnie to kim niby jest ten nie znany mistrz.Ciekawe kto to i niby dlaczego by mnieli go nie zapisywać ?Coś się za tym kryje,a ja to rozwikłam jak detektyw Holms.Poszłam do domu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz